top of page
Kształt_edited.png

WEZWANIE DO MIŁOŚCI!

Serce. Kiedy pęka, to się otwiera. Kiedy boli, to się poszerza. Kiedy milczy, to się wsłuchuje. Kiedy śpiewa, to kocha. Kiedy zamiera, to się znieczula. Na przerwę.

Nie unikaj tego pękania i bolenia. Weź to wszystko i pozwól na dar. Nie znieczulaj się. Odżywaj. Oddychaj. Przejdziesz.

Zapytasz: czy można bez pęknięcia, bez bolenia, bez przerwy.

Można. Darem łaski spoza Nas. Decyzją, wolą, otwartością. Realną, nie deklarowaną choć druga czasem rodzi pierwszą. Można.

Jak?

Pokochaj siebie. To sie wszystko zacznie.

Nie możemy przyjąć w drugim tego, czego nie mozemy przyjąć w sobie. Po prostu nie starcza nam pojemności. Dla tego pierwszym, codziennym obowiązkiem jest kochanie siebie. Totalnie. Przyjmij siebie w siebie. Z tego miejsca przyjmiesz i pokochasz ją, jego, świat i życie. To twarda i piękna ścieżka. Nieważne co Ty komuś i co ktoś Tobie. Kochaj jeszcze bardziej.

To jest wezwanie. To jest wezwanie do miłości totalnej. Do Siebie i Do świata.

Do tego drugiego. Nie tylko kiedy Ci wygodnie kochaj. To codzienne zobowiązanie. Nieustające i wiecznie odżywające, jak oddech życia. Kochaj siebie. No matter what. Whatever works. Kochaj siebie. Nie ważne co, jakkolwiek zadziała. Pokochaj siebie totalnie. To jest wezwanie do miłości. To jest wezwanie do rewolucji. To jest wezwanie do życia.

'Nie da się pokochać kogoś, jeśli nie pokochamy siebie'

jak mówią wyniki 12 letnich badań dr Brene Brown.

 

Fuck it and love yourself. Pieprz to i kochaj siebie. Albo keep calm and love yourself.

I kochaj siebie.

Nie da sie pokochać tego, którego nie znasz. Poznaj siebie. Totalnie. Swoj gniew, ból i bunt. Swoją bezradność, beznadzieję i wstyd istnienia i bycia gorszym. Poznaj swoje obrony i nadęcie. Poznaj swoje dary. Poznaj swoje piękno i moc miłości. Poznaj swoje światło, swoją pieśń i swój taniec. Poznaj swój świat. Wnieś go do świata. Poznaj swojego Boga. Poznaj swojego Ducha. To jest wezwanie do świadomości. Już czas. Bez lęku, odważnie wkrocz w siebie. To jest wezwanie do świadomości. Otwórz oczy. Już jesteś.

Inaczej pokochasz tylko obraz siebie uformowany przez spojrzenie innych, odziedziczony i zaprogramowany. A on i tak sie bedzie rozpadał. Raz za razem. Aż tylko już Ciebie będzie widać. Poznaj siebie i Pokaż się. To jest wezwanie do odsłonięcia. Totalnego.

Poznaj, przyjmij, pokochaj siebie. Bezradność, głupotę, zło. Piękno, dobro i siłę. Do końca.

Przyjmij i pokochaj świat. Bezradność, głupotę, zlo. Piękno, dobro i siłę. Do końca.

Jesteś po potrzebny. Jestes potrzebna. To jest wezwanie. Staw się, nie stawiaj się.

A potem, a może przedtem.

Pozwól, aby Ktoś przyjął i pokochał Ciebie. Daj się przyjąć i pokochać. Do końca.albo do nieskończoności.

Stands Tall in The Medicine.”

MANIFEST ODDYCHAJĄCEGO 

1. ODDYCHAM

Kultywuję oddech jako podstawowy mechanizm poszerzający świado- mość, nadający ruch i rytm, odżywiający i energetyzujący. Wszystko w nim bierze początek. Zaprzyjaźniam się z oddechem, uczę się go i od niego. Dzięki temu wszystko inne staje się możliwe i rzeczywiste. Tu znajduję centrum, przepływ i połączenie. Z każdym oddechem mogę odnowić się, odnaleźć. Oddycham w trudnych sytuacjach, by adekwatnie odpowiedzieć i być w kontakcie z uczuciami. Oddycham, kiedy przychodzą intensywne uczucia. Oddycham, kiedy się zachwycam, wzruszam i jestem w ekstazie. Oddycham, żeby znaleźć ciszę i łagodność. Oddycham, aby powracać do nurtu życia. Oddycham, żeby przejść przez kryzys. Oddycham, żeby zna- leźć centrum w chaosie. Oddycham, żeby się zreintegrować. Jestem zdys- cyplinowany w praktyce, bo ją polubiłem. Nie, nie muszę tego robić. Po prostu jestem ciekawy i lubię to.

2. KOCHAM I MYŚLĘ

Kocham.
Nie ustaję w rozwijaniu swojej zdolności do miłości.
Angażuję się w to jak w swoją pasję. Zaczynam rozumieć, że to jedyna gra, która się toczy. Cieszę się, biorąc w niej udział. Kiedy przestaję kochać, to dla własnego i innych dobra oddycham, żeby znowu zacząć. Uczę się. Zgadzam się na błędy. Inaczej nie można się nauczyć. Będę je popełniał codziennie. To nic takiego.
Tylu rzeczy się już nauczyłem. Nauczę się i tego.


Decyduję zacząć. Kocham siebie, życie, najbliższych i wszystkich, i wszyst- ko w sposób adekwatny dla mnie i ich samych. Na tyle, ile mogę. W pełni. Rozwijam serdeczne i życzliwe relacje.
Codziennie będę się cieszył ze swoich małych i dużych sukcesów w tym wymiarze.
Pod koniec życia chcę być bliżej pozytywnej odpowiedzi na pytanie: „Czy kochałeś? Czy kochałeś pełnią swojej miłości?”

Myślę.
Rozwijam swoją zdolność do obserwacji myśli i kierowania nimi. Wyko- rzystuję swoją inteligencję. Pracuję na mądrość. Potrafię myśleć i inspiru- jąco, i krytycznie. Nie popadam w skrajności, fanatyzm, naiwność, cynizm. Rezygnuję z ograniczonego, niezdrowego i leniwego myślenia. Spraw- dzam, czy to, co myślę, ma rozsądne podstawy i mi służy. Jestem gotowy weryfikować swoje błędne założenia, zniekształcenia poznawcze i ukró- cać fantazje. Ćwiczę rozeznanie.
Uczę się korzystać z wglądu i ufam swojemu myśleniu.
Rozwijam godny zaufania kontakt z rozumem i sercem.

3. ŻYJĘ I ODDYCHAM W PEŁNI

Nie mogę wziąć więcej, niż oddałem. Ani oddawać więcej, niż biorę. Mogę jednak poszerzyć swoją wymianę ze światem. Chętnie i odpuszczam, i przyjmuję. Aktywnie biorę udział w życiu i pozwalam, aby przepływało.

Potrafię wycofać się i znaleźć czas na przerwę.

Wszystko biorę i niczego nie zatrzymuję. Przyjmuję radość, miłość, ekscytację i ekstazę, spokój, tak samo jak żal, smutek i złość. Chętnie spotykam się ze wszystkim w sobie i w życiu. Nie unikam. Wchodzę w to. Jestem ciekawy nowego. Otwieram się na nieznane. Cieszę się tym, co jest teraz. To wszystko, co mam. I wiem, że za chwilę może się zmienić.

4. JESTEM SILNY I WRAŻLIWY

Chętnie kontaktuję się ze swoją siłą. Przenikam nią świat. Emanuję. Wspieram innych. Nie boję się stanąć w prawdzie swojej siły i energii. Z wewnętrzną siłą angażuję się w swoje działania. Chcę i zależy mi. Angażuję się. Działam z Rdzenia.

Bądź silny. Chętnie będę Cię czasem wspierał i możesz się na mnie oprzeć. Jeśli jednak chcesz się tylko na mnie wspierać, zmęczę się. Potrzebuję Cię w Twojej pełni sił i jestem ciekawy, czym możemy się wymienić. Czekam na Ciebie w sile. Spotkajmy się.

Czuję. Czuję siebie, Ciebie i świat. Łączę się i odsłaniam. Pozwalam na po- ruszenie. Uczucia mnie dotykają. Przeżywam piękno i niepewność. Można mnie zranić, nawet kiedy jestem silny. Czasem potrzebuję wsparcia i opieki. Powierzam się i ufam. Rozsądnie wybieram, komu mogę zaufać i powie- rzyć się. Tak dobrze. Oswajam swoją i Twoją bezbronność. Rozwijam subtelność, która pozwoli mi na wyczucie, co jest właściwe. Pozwalam. Wpusz- czam. Proszę, kiedy potrzebuję. Otwieram się.

5. MAM GRANICE I POZWALAM NA JEDNOŚĆ

Zauważam swoje granice. Wiem, co jest dla mnie w porządku i co nie jest dla mnie w porządku. Umiem powiedzieć „nie”. Dzięki temu moje „tak” jest prawdziwe. Dzięki sile swoich granic i asertywności jestem gotowy uczy- nić je przeźroczystymi, a nawet je opuścić po to, aby spotkać się z Tobą w jedności. Cieszę się tym, co nas różni, poznaję to. Cieszę się tym, co nas łączy. Celebruję momenty, w których stajemy się tym samym. I wiem, że nie trwają wiecznie. Tym bardziej cieszę się z takiego pełnego spotkania.

6. ŻYJĘ W SOBIE I W RELACJACH

Samotność
Odnawiam się w samotności. Nawiązuję głęboki kontakt ze sobą we włas- nej ciszy. Rozpoznaję i obejmuję siebie. Umiem być sam i cieszę się z tych chwil. Codziennie korzystam z dobrodziejstwa samotności. Szanuję swoją samotność i potrzebuję jej.

Relacje
Angażuję się we wspólne bycie. W nasze razem. Tworzę je. Wchodzę w kontakt. Wymieniam się. Jestem ciekawy. Szanuję mądrość wspólnoty, ko- rzystam i wnoszę wkład. Oddaję się relacji. Kultywuję więzi. Karmię je. Rozumiem znaczenie ludzkich związków. Są one wśród moich wysokich wartości.

Odnajduję sens istnienia w samotności i w relacji, w obu nawiązuję głębo- ki kontakt z egzystencją. Nie muszę tego tak nazywać, popadać w egzaltac- ję ani się z tym obnosić.

7. ŻYJĘ WIZJĄ

Realizuję swoją wizję z determinacją lub z determinacją jej poszukuję. Mam czas na jedno i drugie. To sposób na ekspresję głębokich potrzeb uczestniczenia w świecie. Dzielę się najlepszym w swojej pracy. Roz- poznaję swój potencjał i wprowadzam go do świata. To sprawia, że lubię to, czym się zajmuję. Służę ludziom. Robię to uczciwie i z radością przyj- muję pieniądze. Tworzę dzięki nim wartości w swoim życiu i korzystam z dostępnych możliwości. Szanuję pieniądze i buduję dostatek. Dookreś- lam godne wynagrodzenie za to, co robię. To pomaga mi cieszyć się wszy- stkim innym, ale nie warunkuje tej radości. Działam z wizją życia. Mam kierunek i pozwalam na natchnienie. Pogłębiam rozumienie i odczuwanie swojego znaczenia dla innych poprzez pracę. Jestem na służbie wobec siebie i całości. Swoimi decyzjami zakupowymi biorę odpowiedzialność za kształt świata. Wizja wyznacza moje działania. Działania wynikają z mojego rdzenia.

8. CODZIENNOŚĆ

Cieszę się małymi rzeczami. Zwracam na nie uwagę. Robię je dla innych. Nie szczędzę sił, żeby podać komuś talerz z zupą albo powiedzieć szczere „dzień dobry”. Jestem wdzięczny za powiew wiatru, deszcz, słońce, krople, promienie, ciepło dłoni i śmiesznego pieska, cudowność dziecka i płatka śniegu. Przyglądam się kształtom chmur i ruchom gałęzi. Uśmiech i spoj- rzenie mają znaczenie. Zawsze mogę pójść na spacer, wypić herbatę sam lub z przyjacielem, biegać, tańczyć, śpiewać lub malować. Oglądać tele- wizję również. Zawsze też mogę poczytać. Drzemki są dostępne. Odpo- czywam. To już dużo. Małe rzeczy są tak samo ważne jak duże.

9. WIARA

Wiem, że istnieją rzeczy, o których nie wiem. Istnieje tajemnica, pewna nieoczywistość. Nie próbuję jej rozwikłać, ale pozwalam jej przenikać do mojego życia. Zostawiam jej pole do oddziaływania. Tak jest lepiej. Nie jestem sam. Zawsze jest pewna tajemnica życia. Świadomość obecności tajemnicy sprawia, że wszystko jest pełniejsze, nawet kiedy nie jest do- powiedziane. Nie zawsze musi być.

10. PRZESZŁOŚĆ. PRZYSZŁOŚĆ. TERAŹNIEJSZOŚĆ

Czerpię siłę z każdego przeszłego cierpienia. Domykam i integruję prze- szłe wydarzenia. Uczę się dzięki swoim sukcesom, mądrzeję poprzez błę- dy. Wiem, że niektóre moje teraźniejsze uczucia i zachowania wynikają z przeszłych wydarzeń. Biorę odpowiedzialność za te aktywacje emocjo- nalne i ich konsekwencje, staję się ich świadomy i zdaję sobie sprawę, że mogę odpowiadać na sytuacje i ludzi zgodnie z własnym wyborem. To czyni mnie dorosłym i dojrzałym. Podejmuję pracę na rzecz wolności oso- bistej w tym wymiarze. Uczę się tworzyć swoje życie. Ludzie i wydarzenia odzwierciedlają nieobjęte przeze mnie aspekty, jak również pokazują mi, ile już osiągnąłem. Zauważam swoje postępy. Nie dramatyzuję – to nie po- maga ani mnie, ani innym. Moje życie jest teraz w moich rękach i wiem, że być może nigdy nie osiągnę doskonałości. Spokojnie – zawsze będzie

coś wypartego do zintegrowania i zawsze będzie okazja do rozwinięcia świadomości. Nie zawsze muszę to zrobić natychmiast. Mam swoje zdrowe tempo. Wystarczy, że będę wystarczający. Może to już.

11. SŁOWA I CISZA

Wyrażam prawdę. To, co widzę, czuję, myślę. Ważę i dobieram słowa, aby oddawały sedno. Nie mówię za dużo. Cisza też brzmi. Nie unikam jednak wyrażania. Wiem, że słowa leczą, ranią, odsłaniają i zasłaniają rzeczywistość. I mnie. Rozumiem ich wagę. Dbam o spójność słów z doświadczeniem.

Wsłuchuję się. Będę chciał słyszeć Ciebie. Komunikuję się. Słowami, pomiędzy nimi i niewypowiedzianym. Czasem niewypowiadalnym. Uwzględniając wszystkie dostępne mi perspektywy.

12. CHARAKTER I ESENCJA

Wiem, że charakter jest procesem myśli i uczuć. Jest ukształtowaniem. Uszlachetniam go i robię w nim miejsce na wyraz swojej esencji. Rozpoznaję zagrożenia, jakie niesie mój charakter, i minimalizuję je, odkrywam głębię i siłę swojej osoby poza charakterem. Jestem przecież czymś więcej niż tylko ukształtowaniem społecznym, rodzinnym. Czymś więcej niż tylko adaptacją. Czymś więcej niż dziś istniejącą odpowiedzią na to, co było. Jestem również pytaniem o to, co będzie. Jaki będę. Jestem. To proces niekończącego się czuwania nad jakością i prawdą. Cieszę się wewnętrzną różnorodnością. Mieszczę ją w sobie i świadomie uszlachetniam charakter i rozwijam swoje możliwości.

13. WOLNOŚĆ

Samostanowię. Są momenty, w których pozwalam na życie w przeciwieństwie do tego manifestu.

bottom of page